piątek, 4 stycznia 2013

Byłem



-Nie możesz mnie teraz zostawić! - byłam zrozpaczona. Właśnie widziałam jak on wstaje i wychodzi z mieszkania. Wszystko co miało sens zawaliło się w jednym momencie. Zaczęłam krzyczeć i płakać. Wiedziałam, że to nic nie pomoże, ale musiałam wyrzucić z siebie swój żal. Nie byłam w stanie nic zrobić, leżałam naga w łóżku, tak jak mnie zostawił. Wpatrzona tępo w ścianę wdychałam jego zapach, który został na pościeli. Nie wiem jak długo trwałam w tym stanie, ale nastał już dzień. Wszystko mnie bolało, czułam się jakbym przebiegła maraton. Ból rozsadzał mnie od środka. Próbowałam doprowadzić się do lepszego stanu, ale każda myśl przypominała mi o nim i o tym co wydarzyło się parę godzin temu. Przez to nie mogłam dać sobie rady, każda próba pozbierania się w sobie kończyła się kolejnym załamaniem, płaczem i krzykiem z bezsilności. Na prawdę był dla mnie wszystkim. Wszystkim co mobilizowało mnie do przeżywania kolejnych dni i powstrzymywało od skończenia z tym wszystkim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz